Amy Lynn Bradley – zaginięcie podczas rejsu po Karaibach

Ostatnia modyfikacja: 13 września 2022

()
Amy Lynn Bradley
Amy Lynn Bradley

Sprawa, którą tym razem opiszę, jest wyjątkowa. Trudno wyobrazić sobie bowiem sytuację, by ktoś zaginął podczas rejsu statkiem, będąc de facto na środku oceanu. Nie ma gdzie się ukryć, ani dokąd uciec, wszędzie jest też pełno pasażerów, więc ciągle jest się pośród innych ludzi. Zniknięcie w takich warunkach wydaje się więc niemożliwe, a jednak przydarzyło się Amy Lynn Bradley. Zapraszam do lektury!

Amy Lynn Bradley urodziła się w 1974 roku w Petersburgu, w stanie Wirginia (USA). 21 marca 1998 roku kobieta razem z ojcem Ronem, matką Ivą i bratem Bradem udała się w rejs po Karaibach. Statek, którym płynęli, nazywał się ’Rhapsody of the Seas’ (Rapsodia Mórz). Bajecznie zapowiadający się urlop zakończył się koszmarem. Trzy dni po wypłynięciu (24 marca) Amy piła alkohol razem z członkami zespołu ’Blue Orchid’, który umilał czas pasażerom. Jeden z muzyków, Alister Douglas (ksywka Żółty) twierdził potem, że pożegnał się z kobietą około 1:00 w nocy. Między 5:15 a 5:30 ojciec 23-latki przebudził się i zobaczył śpiącą Lynn. Gdy obudził się jakieś pół godziny później, nigdzie nie mógł jednak znaleźć córki. Zaniepokoił się tym, ponieważ nie było to w jej stylu, żeby gdzieś pójść i o tym nie powiadomić. Poza tym – gdzie można się udać, będąc na statku podczas rejsu? Możliwości są niewątpliwie ograniczone.

Zaginięcie kobiety na środku oceanu

statek wycieczkowy
statek wycieczkowy „Rhapsody of the Seas”

Statek zatrzymał się na wyspie Curaçao należącej do archipelagu Antyli. Po pewnym czasie rozeszła się wiadomość o zniknięciu Amy, więc rozpoczęto poszukiwania na statku i w morzu. Niestety nie przyniosły one rezultatów. Po zaginięciu kilka osób było jednak przekonanych, że widziało Amy Lynn Bradley. Dwóch Kanadyjczyków twierdziło, że widziało kobietę w sierpniu 1998, a zatem niecałe pół roku po tajemniczym zaginięciu. Miało to zresztą miejsce na Curaçao, czyli pierwszej wyspie, na której zatrzymał się statek od chwili, gdy zauważono nieobecność Bradley. Podobno kobieta, którą widzieli obywatele Kanady, miała dokładnie te same tatuaże co Amy. Rok po jej zaginięciu jeden z członków marynarki wojennej USA (Navy) przyznał, że widział zaginioną w jednym z domów publicznych. Kobieta powiedziała, że nazywa się Amy Bradley i jest przetrzymywana wbrew swojej woli. Błagała o pomoc. Zastanawiające jest, czemu żołnierz nic z tym nie zrobił. W 2005 roku Judy Maurer podobno widziała zaginioną w toalecie w centrum handlowym na Barbadosie. Towarzyszyło jej trzech mężczyzn, którzy chcieli ją zastraszyć, po czym wyszli. Roztrzęsiona kobieta powiedziała wówczas Judy, że ma na imię Amy i pochodzi z Wirginii. Wkrótce jednak mężczyźni wrócili i zabrali Bradley ze sobą. Maurer zadzwoniła wtedy na policję, sporządzono też portrety pamięciowe całej czwórki.

Teorie na temat dalszych losów Amy Lynn Bradley

W 2005 roku rodzice zaginionej wystąpili w talk-show „Dr Phil”. Podczas programu pokazano zdjęcie kobiety podobnej do Bradley, które matka i ojciec otrzymali drogą mailową. Rodzice Amy ufundowali nagrodę w wysokości 250 000 dolarów za informację, dzięki którym udałoby się znaleźć ich córkę oraz 50 000 dolarów za wskazówki, które pozwoliłyby ustalić miejsce jej pobytu. FBI zaproponowało z kolei 25 000 dolarów za istotne informacje, które pomogłyby w śledztwie. Sprawa została też przedstawiona w programach telewizyjnych: „America’s Most Wanted” oraz „Disappeared„. Mimo tak dużych pieniędzy i medialnego rozgłosu nie udało się niestety ustalić dalszych losów Amy Lynn Bradley.

Ze względu na zeznania świadków, którzy twierdzą, że widzieli Amy, najbardziej prawdopodobna wydaje się opcja, że kobieta została ofiarą handlu ludźmi i zmuszono ją do prostytucji. W takim wypadku tych, którzy ją widzieli po zaginięciu, musi być znacznie więcej. Na pewno część z nich nie miała takiej świadomości. Inni pewnie nie chcieli przyznać, gdzie konkretnie ją spotkali, bo wtedy wyszłoby na jaw, że odwiedzili dom publiczny.

Amy Lynn Bradley
Amy Lynn Bradley

Inna hipoteza głosi, że Amy wypadła za burtę lub świadomie skoczyła do morza. Nie ma jednak dowodów, które potwierdzałyby tę teorię. Co ciekawe Amy Bradley miała lęk przed otwartym morzem, mimo że posiadała uprawnienia ratownika wodnego i świetnie pływała. Z powodu tych obaw kobieta o mało nie zrezygnowała z rejsu. Ostatecznie rodzinie udało się ją namówić. Nie znaleziono powodu, dla którego Bradley mogłaby popełnić samobójstwo. W jej życiu, z tego co wiedzieli jej bliscy, nie wydarzyło się nic traumatycznego. U zaginionej nie stwierdzono też nigdy depresji ani innych chorób psychicznych. Jedno jest jednak pewne – ta niecodzienna sprawa nie zakończyła się na razie happy endem.

Podobał Ci się artykuł? Oceń go!

Średnia ocena: / 5. Ilość ocen:

Na razie brak ocen. Bądź pierwszy!

Aż tak źle? 😉

Proszę o informację, skąd taka ocena. Dzięki temu będę mógł poprawić artykuł i uniknę podobnych błędów w przyszłości.

Z niecierpliwością czekasz na kolejny wpis? Zapraszam na fanpage'a na Facebooku, gdzie wrzucam info o nowych artykułach!
Sprawdź też, jak możesz wspomóc mojego bloga :)

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *